1/27/2019

5 NAJBARDZIEJ ZACHWYCAJĄCYCH MIEJSC W KRAKOWIE - GASTRONOMIA

5 NAJBARDZIEJ ZACHWYCAJĄCYCH MIEJSC W KRAKOWIE - GASTRONOMIA
W Krakowie byłam już kilkukrotnie. Miałam okazję zwiedzać go ciepłym latem, a także mroźną i mokrą zimą, na wycieczkach szkolnych i harcerskich, podczas romantycznego wyjazdu z okazji rocznicy oraz za wczesnego dnia i późnej nocy. Zakochałam się w tym mieście i jak na razie jest moim ulubionym w Polsce. Przypadkowo odkryłam tam kilka zachwycających miejsc. Niektóre z nich znam tylko z opowieści lub Internetu, ponieważ zawsze brakło czasu lub szczęścia, aby je zwiedzić. Przy nich nie pojawi się moja ocena, ale możecie traktować je jako te z listy moich marzeń.
Poniżej znajdziecie kilka krakowskich lokali gastronomicznych, ale to nie koniec! W przyszłości przygotuję również post o najlepszych krakowskich miejscach kultury oraz ciekawych atrakcjach turystycznych.

1/07/2019

Podsumowanie bardzo dobrego 2018 i plany na 2019

Podsumowanie bardzo dobrego 2018 i plany na 2019
2018 rok był zdecydowanie moim ulubionym rokiem. Zdarzyło się mnóstwo pozytywnych rzeczy, które można było zaobserwować na moim Instagramie, Facebooku i oczywiście tutaj. Podsumowanie najwspanialszych 365 dni mogę przedstawić w pigułce:
  • postanowienia noworoczne spełnione w 70%,
  • założenie swojej gromady zuchowej, zdobycie stopnia przewodnika oraz HO, wybranie na członka referatu wędrowniczego,
  • spontaniczne tripy z moim przyjacielem w Bieszczady i do Zakopanego,
  • liczne, niezapomniane koncerty,
  • wymarzona pełnoletność,
  • przypadkowe znalezienie bratniej duszy,
  • obejrzenie wielu dobrych filmów oraz seriali na Netflixie,
  • poznanie wspaniałych osób oraz zakończenie kontaktu z tymi toksycznymi.
To był naprawdę dobry rok, więc lekko boję się, co może przynieść 2019. Czy spotka mnie coś złego? Może będzie jeszcze piękniej niż w 2018? Na te pytania będę mogła odpowiedzieć dopiero za rok, a już dziś zapraszam na listę moich postanowień noworocznych! Te jak najmniej wkraczające w sferę prywatną, których realizacje będzie mogła zobaczyć randomowa osoba posiadająca Instagram - postanowiłam tutaj opublikować. Jeśli Wy macie problem z rozpisywaniem postanowień to zapraszam Was na post poświęcony specjalnie temu problemowi --> "JAK ROZPISYWAĆ POSTANOWIENIA NOWOROCZNE, ABY BEZ PROBLEMU JE DOTRZYMYWAĆ?"

12/30/2018

#throwback_to_summer - Zlot ZHP na Wyspie Sobieszewskiej - "100 lat to dopiero początek..."

#throwback_to_summer - Zlot ZHP na Wyspie Sobieszewskiej - "100 lat to dopiero początek..."

...kontynuowania przestarzałych wartości czy tworzenia czegoś adekwatnego do współczesnego świata?

Tysiące polskich harcerzy z niecierpliwością oczekiwało Zlotu Związku Harcerstwa Polskiego, który miał miejsce w dniach 6-16.08.2018r. na Wyspie Sobieszewskiej (Gdańsk). Plotki o nim krążyły jeszcze rok przed całym wydarzeniem: “Oczekujmy totalnej klapy!”, “Gdzie się schronimy przed słońcem i deszczem na wielkim polu?!”, “Miesiąc przed zlotem, a tam jeszcze samo błoto!”, “Co będzie z tym programem?”, “Brak kadry i organizatorów!”, “”Ledwo ogarniają organizacje na 15 tyś. osób, a tu 100 lat temu na kilkadziesiąt tysięcy harcerzy udało się zrobić zlot bez żadnej technologii!!!” itd. itp. Z tego, co widziałam większość nastawiła się raczej negatywnie, bo mało kto słyszał o pozytywach. Najbardziej rozpaczali instruktorzy, którzy za branie pełnej odpowiedzialności za swoich podopiecznych musieli płacić niewiele mniej co oni (od mało którego wychowawcy słyszałam, że pojechał za darmo). A jak to wszystko wyglądało już tam, na miejscu? Było o wiele gorzej niż myśleliśmy, że będzie? Czy może organizatorzy czymś pozytywnym nas zaskoczyli?

12/26/2018

recenzje - 3x Bridget Jones

recenzje - 3x Bridget Jones
Tegoroczne święta zaplanowałam sobie zupełnie inaczej. Nie znaczy to, że były totalną klęską, wręcz przeciwnie! Na wigilii nie było niewygodnych pytań, głupich gadek o polityce i innych pierdołach. Widziałam, że każdy czuł się dobrze. Było inaczej niż zazwyczaj, jakoś tak mniej sztucznie, dość sympatycznie. Może to ja w końcu kończę ten okropny okres buntu i zaczynam wszystko akceptować. Zaplanowałam sobie, że w tym roku będę pomagać rodzinie w przygotowaniach, a przez moje przeziębienie nie zawiesiłam ani jednej bombki, a jedyne co zrobiłam to przygotowałam dla każdego prezenty, zrobiłam sałatkę jarzynową oraz byłam kolędowym DJem.
Możecie się domyślić jakie nastawienie do tego wszystkiego miałam leżąc pół dnia w łóżku, oglądając filmy, w tym całą serię "Bridget Jones", której nigdy wcześniej nie widziałam. Bądź co bądź obejrzenie tego było strzałem w dziesiątkę na moje #broken_heart. Bardzo miło zobaczyć na ekranie większą romantyczną frajerkę od siebie. Czy zaczęłam się bać, że z moim podejściem do życia (tak bardzo podobnym do tytułowej bohaterki) skończę jako stara panna? Czy Bridget pokazała mi inną stronę związków miłosnych? Zapraszam do czytania mojej recenzji. Choć uprzedzam, że jeśli nie widzieliście ani jednej części, to mogą pojawić się małe, bądź większe spoilery.

12/13/2018

II Rajd "Trzyletni" - Lachowice

II Rajd "Trzyletni" - Lachowice
Ponad dwa tygodnie temu brałam udział w najbardziej magicznym oraz tajemniczym wydarzeniu po tej stronie gór. Od razu muszę się wytłumaczyć dlaczego tak późno pojawia się ta relacja. Otóż kochani ostatnimi czasy dzieje się troszkę dużo, może trochę więcej niż dużo. Z tego powodu przed pójściem spać, robię dokładny plan dnia i listę rzeczy do zrobienia. Dzięki organizacji czasu jestem bardziej spokojna, podsumowuje sobie ładnie dzień, a za wykonanie większości rzeczy z "to do listy" daję sobie nagrodę w postaci czekoladki z kalendarza adwentowego (motywuje to bardzo, gorąco polecam!). Tak więc po poście o Trzyletnim chciałabym jeszcze zrobić mały #throwback_to_summer, czyli powrót do wakacji. Zależy mi na tym, aby posty o tegorocznym Woodstocku i Zlocie ZHP znalazły się tutaj, w moim małym internetowym pamiętniczku, ponieważ były to niezwykły dla mnie wydarzenia. Nic nie obiecuję, ale mam nadzieję, że w końcu uda mi się poskładać myśli i stworzyć o nich notkę. O Trzyletnim możecie już w końcu poczytać niżej! Więc... ciepłe herbatki w łapki, ekrany przed oczka i zapraszam do czytania!

11/28/2018

#sztuka_przetrwania - największy życiowy wyczyn

#sztuka_przetrwania - największy życiowy wyczyn
Jestem przekonana, że nie ma na świecie osób, które niczego się nie boją. Każdy ma jakieś lęki, fobie, przerażające go myśli. Są również frajerzy, którzy nie lubią krwi, wystających żył, żylaków, tętnic, układu krwionośnego, czy igieł. Najlepszym przykładem kogoś takiego mogłabym być ja. Kilka lat temu postanowiłam zrobić swój największy wyczyn i pozbyć się odrazy do powyższych rzeczy, których nienawidziłam już od czasów przedszkola, gdy byłam słodkim, dość wcale niewychudzonym dzieckiem i obrzydzały mnie wystające obojczyki u gwiazd telewizyjnych oraz opowieści o żyłach.
patrząc na te słodkie kucyki, nie oddałbyś krwi?

11/09/2018

throwback to summer

throwback to summer
Dzisiejszy post będzie takim powrotem do letnich chwil. Zdjęcia, które widzicie poniżej, były robione w końcówce sierpnia. Od wtedy zastanawiałam się czy wrzucić je na bloga i w końcu zdecydowałam, że czemu nie. Przecież porażkami też można się pochwalić! :) Jakimi to porażkami? Zapraszam do czytania!
Copyright © 2016 Szyszka Pisze Blog , Blogger